ZAPROSZENIE

Post pierwszy, dalej nazwany powitalnym...

Mam na imię Anna . W lutym skończę czterdzieści lat. Może to jest ten dobry czas, by zacząć coś nowego... Nigdy nie myślałam o tym, by założ...

sobota, października 17, 2020

Skåne w historii i geografii...

Zanim na dobre się zaprzyjaźnimy chciałabym napisać słów kilka na temat regionu, którym będę się zajmować, aby przybliżyć Wam nieco jego niektóre dzieje historyczne, położenie oraz zróżnicowane ukształtowanie terenu.

Położona w północnej Europie, należąca do krajów skandynawskich, granicząca bezpośrednio z Norwegią i Finlandią Szwecja jest pięćdziesiątym szóstym krajem na świecie pod względem powierzchni i zajmuje ponad 450 tyś kilometrów kwadratowych z czego prawie 9% zajmują wody śródlądowe, co ma niemały wpływ na jej estetykę, a co za tym idzie także mój zachwyt. Tym bardziej biorąc pod uwagę niewielką gęstość zaludnienia, gdyż ten ogromny obszar zamieszkuje niespełna dziesięć i pół miliona ludzi. Dla porównania Polska to kraj o powierzchni 312,4 tyś km kw i grubo ponad trzydzieści osiem milionów mieszkańców. Różnicę widać więc niemal natychmiast. 
Szwecja dzieli się na trzy większe jednostki: północną Norrland, centralną Svealand oraz południową Götaland. Do tej ostatniej należy właśnie najbardziej wysunięte na południe Skåne, a także dziewięć innych krain: Halland, Blekinge, Småland, Öland, Gotland, Östergötland, Västergötland, Dalasland oraz Bohuslän. My jednak skupimy się, przynajmniej w najbliższym czasie na terenach obecnej Skanii, której położenie, ukształtowanie, różnorodność przyrody, cuda architektury i wiele innych czynników zachwycają mnie niezmiennie od 2006 roku. 
Skåne niemal w całości otoczone jest Morzem Bałtyckim, przy czym od strony wschodniej i południowej otwartymi jego wodami, a od strony zachodniej pod postacią Cieśniny Öresund oraz niewielką częścią Cieśniny Kattegat. Od strony północnej graniczy z regionami Halland, Kronoberg (Småland) oraz Blekinge.
Skania jest prowincją o bogatej historii, gdyż do czasu zawarcia traktatu z Roskilde w roku 1658 należała do leżącej po przeciwnej stronie Cieśniny Öresund Danii. Terytorium tej dawnej krainy pokrywa się niemalże w stu procentach z powstałym z regionów administracyjnych Malmöhus i Kristianstad w 1997 roku Skåne, przy czym wyjątkiem jest parafia Östra Karup należąca do gminy Båstad i leżąca tak naprawdę w krainie Halland. Oprócz największego miasta jakim jest Malmö, wyróżniamy kolejno: Helsingborg, Lund, Kristianstad, Landskronę, Trelleborg, Ängelholm, Hässleholm, Ystad i Eslöv. Cały region podzielony jest natomiast na 33 gminy i łacznie liczy mniej więcej 1 mln 300 tyś mieszkańców. 
W przeciwieństwie do pozostałych regionów Skåne jest najbardziej nizinną częścią Szwecji, choć także ono ma swoje górzyste tereny, zresztą jedne z moich ulubionych o czym przeczytacie w innych wpisach. Od północno-zachodniej do południowo-wschodniej części regionu ciągnie się pas lasów liściastych, natomiast dużo gęstsze lasy jodłowe występują wyłącznie w północno-wschodniej części Skåne, wzdłuż granicy z regionem Småland. Zdecydowana większość Skanii to jednak lasy liściaste porośnięte głównie przez takie drzewa jak: buk, dąb, brzoza, wierzba, jesion, olcha, grab, wiąz... Lipy, klony i kasztanowce znajdziemy głównie w parkach. Jeśli chodzi o lasy iglaste to w przewadze są sosny oraz świerki. Z sadów owocowych najczęściej spotkamy te obsadzone jabłoniami, głównie w okolicach rejonu Österlen, ale trafimy także na grusze, śliwy, czy drzewa wiśniowe.
W Skåne znajdują się trzy z 29 parków narodowych Szwecji. Są to: Dalby Söderskog, Stenshuvud oraz Söderåsen.
Skåne oprócz przewagi terenów nizinnych leśnych, pól uprawnych, łąk, pastwisk, sadów i parków to także woda: strumienie, rzeki, jeziora. Nie jest ich może tak duża ilość jak w kilkukrotnie już wspominanym Småland, ale dla miłośnika natury i weekendowych wypadów jest zadowalająca. Aby poszukać większych wrażeń należy udać się poza granice opisywanego regionu. Poza tym mamy tu przecież czyste, burzliwe wody chłodnego Bałtyku w formie otwartej oraz o wiele spokojniejszą, płytką, a zarazem cieplejszą wodę cieśniny Öresund. Znajdziemy tu także niewielką ilość wysp, tereny skaliste, rezerwaty natury... Ręczę głową, że miłośnik natury nie będzie się nudził.
Jeśli chodzi o tutejszy klimat to jest on najbardziej łagodnym spośród występujących w pozostałej części kraju i według mnie bardzo podobnym do klimatu w Polsce. Zimy są dość lekkie, niemal bez opadów śniegu. Lato zmienne pod względem temperatury, często deszczowe, choć ostatnimi czasy niestety susze dają się we znaki także i tutaj. 

Kolejnym z tematów, który zaprząta mój wolny czas są tutejsze zamki, pałace i kompleksy parkowo-pałacowe, a jest ich w regionie świetnie zachowanych całe mnóstwo, nie licząc oczywiście równie interesujących ruin... 
I tak bezczelnie kopiując z Wikipedii:

Zamki i opactwa:

Zamek Alnarp
Zamek Bäckaskog
Zamek Barsebäck
Zamek Bellinga
Zamek Bjärsjöholm
Zamek Bjärsjölagård
Zamek Björnstorp
Zamek Bollerup
Borgeby
Opactwo Börringe
Opactwo Bosjö
Zamek Charlottenlund
Zamek Christinehof
Zamek Dybäck
Zamek Ellinge
Zamek Gärsnäs
Glimmingehus
Zamek Gyllebo
Zamek Häckeberga
Zamek Hanaskog
Opactwo Herrevad
Zamek Hjularöd
Högestad
Zamek Hovdala
Zamek Jordberga
Kärnan
Zamek Karsholm
Zamek Klågerup
Zamek Knutstorp
Zamek Krageholm
Zamek Krapperup
Zamek Kronovall
Zamek Kulla Gunnarstorp
Zamek Kvesarum
Cytadela Landskrona
Zamek Löberöd
Zamek Malmöhus
Zamek Maltesholm
Zamek Marsvinsholm
Zamek Näsbyholm
Zamek Örenäs
Zamek Örtofta
Zamek Örup
Zamek Osbyholm
Zamek Össjö
Dwór Övedskloster
Zamek Ovesholm
Zamek Pålsjö
Zamek Råbelöv
Zamek Rönneholm
Zamek Rosendal, Helsingborg
Zamek Rössjöholm
Zamek Sinclairsholm
Zamek Skarhult
Zamek Skabersjö
Zamek Smedstorp
Zamek Snogeholm
Zamek Sofiero
Zamek Sövdeborg
Zamek Svaneholm
Zamek Svenstorp
Zamek Tomarps Kungsgård
Zamek Toppeladugård
Zamek Torup
Zamek Tosterup
Zamek Trolle-Ljungby
Zamek Trolleholm
Zamek Trollenäs
Zamek Tunbyholm
Zamek Vannaröd
Zamek Vegeholm
Zamek Viderup
Zamek Vittskövle
Zamek Vrams Gunnarstorp
Zamek Wanås

Nieźle, prawda? Część z nich miałam już przyjemność zobaczyć osobiście, ale nawet nie będę próbować liczyć ile jeszcze przede mną. Mam nadzieję, że z czasem uda mi się je wszystkie włączyć do zbioru eksplorowanych przeze mnie miejsc.

Jesli chodzi o "skånskie" naj, to:
1. Najbardziej wysunięty na południe punkt: Smygehuk, gmina Trelleborg, (55 ° 20 'N) (również najbardziej wysunięty na południe punkt Szwecji) 
2. Najbardziej wysunięty na północ punkt: Gränsholmen, gmina Osby 
3. Najbardziej wysunięty na zachód punkt: Kulla udd, gmina Höganäs 
4. Najbardziej wysunięty na wschód punkt: Nyhult, gmina Bromölla 
5. Najwyższy punkt: najwyższy szczyt Söderåsen, 212 metrów 
6. Najniższy punkt: Kristianstad, -2,7 metra (również najniższy punkt w całej Szwecji) 
7. Największe jezioro: Ivösjön, 55 km kw
8. Największa wyspa: Ven, 7,5 km kw

Myślę, że taka ilość informacji wystarczy na początek, a wszystko co dodatkowe będzie wychodzić z czasem w kolejnych, tematycznych już postach. Do zobaczenia! 

poniedziałek, października 05, 2020

Post pierwszy, dalej nazwany powitalnym...

Mam na imię Anna. W lutym skończę czterdzieści lat. Może to jest ten dobry czas, by zacząć coś nowego...

Nigdy nie myślałam o tym, by założyć bloga stricte fotograficznego. Nie uważam, żebym była w tej materii jakoś szczególnie uzdolniona. Ot pstrykam sobie, w zasadzie jak każdy teraz. Technologia dała nam choćby telefony komórkowe, a w nich coraz lepszej jakości osprzęt fotograficzny, który pozwala robić całkiem przyzwoite zdjęcia. Z niekłamaną przyjemnością korzystam z tych dobrodziejstw, podobnie jak z otrzymanej niegdyś w prezencie, wymarzonej lustrzanki. I fotografuję (to brzmi dumnie) nie mając o tym tak naprawdę zielonego pojęcia. Jestem kompletnym amatorem, bez wykształcenia, bez podstawowej wiedzy, bez poznania definicji związanych z tą jakże bogatą dziedziną. Owszem, w ciągu mojego dość długiego życia udało mi się zrobić kilka naprawdę fajnych zdjęć, ale jest to kwestia zupełnego przypadku: właściwego momentu, dobrego światła, uchwycenia przyzwoitej ostrości... Nie pracuję specjalnie nad poprawą jakości zdjęć i w zasadzie jedyną obróbką której poddaję moje prace, jest kadrowanie. Reszta to kwestia szczęścia.

Fotografować zaczęłam osiem lat temu, zaraz po przyjeździe do Szwecji na stałe, a przyczynkiem do działania w tym temacie był zachwyt nad tym co mnie otacza i chęć podzielenia się z przyjaciółmi z Polski widokami z mojego otoczenia, co było możliwe dzięki takim wynalazkom jak internet, Facebook czy Instagram. Wkręciłam się strasznie, choć nie na tyle, by samemu usiąść nad artykułami branżowymi, mogącymi udoskonalić mój warsztat. Winę zrzucam na totalną humanistyczność mojego umysłu, który z trudem przyswaja wiedzę techniczną. Owszem, ja bardzo chętnie się pouczę, ale weź mnie za rękę, wyprowadź w pole i pokaż na przykładach co i jak. Obserwując Cię i powtarzając po Tobie pewne sekwencje, wychwycę to co chcesz mi przekazać i z radością zacznę stosować. Sucha teoria jednak nijak mi do głowy nie wchodzi, a na kursy fotograficzne pójdę zapewne dopiero, gdy dzieci się usamodzielnią, o ile coś pilniejszego nie stanie mi na drodze...
 
Pomysł na tego bloga tak naprawdę nie był moim pomysłem - wypisane przeze mnie powyżej powody zapewne mogą to poświadczyć. Postanowiłam jednak poddać się tej delikatnej presji i spróbować. Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana, a ja akurat tego cholernika bardzo lubię.

Dzisiejszy post będzie się odrobinkę różnił od kolejnych, gdyż tutaj witam się z Wami i niczym mała dziewczynka tłumaczę ze swoich poczynań. Mam nadzieję, że przyjmiecie mnie z wyrozumiałością, a jeśli z krytyką to proszę o konstruktywną, gdyż jako dziewczę obdarowane przez los nadwrażliwością emocjonalną, strasznie przeżywam wszelkiego rodzaju rugania względem mojej osoby...
Kolejne wpisy będą dotyczyły odwiedzanych przeze mnie miejsc głównie w Skåne, bo tu przyszło mi mieszkać, pracować i żyć, czego absolutnie nie żałuję, gdyż otacza mnie tyle piękna, że czasem ciężko mi to objąć rozumem. Posty będą tematyczne, dotyczące konkretnych zakątków regionu, opatrzone krótką charakterystyką danego miejsca oraz jego lokalizacją na mapie. Oprócz tego jeśli danym mi będzie korzystać z lokali gastronomicznych, czy też innych przybytków szeroko pojętej kultury i rekreacji - także o nich napiszę. Polecę to co wArte polecenia, a odradzę miejsca nie warte zachodu. Całość notatki oczywiście okraszę zdjęciami własnego autorstwa. 

WITAJCIE W MOJEJ BAJCE! CZUJCIE SIĘ JAK U SIEBIE.

Fot. Wczesna jesień w Landskronie, czyli tereny działkowe w okolicy tutejszej cytadeli. Ostatni dzień września. Aby uzyskać pełnię jakości zdjęć, należy w każde "kliknąć"